Rozważania

Ach, jak szybko minął rok, czyli pierwsze urodziny bloga

pierwsze-urodziny-bloga

Rok temu o tej porze byłam w pracy. Minęło kilka godzin od momentu, w którym postawiłam kropkę nad i, wykupując własną domenę i hosting. W głowie miałam milion myśli. Bałam się, co pomyślą o mnie znajomi i czy w ogóle komukolwiek spodoba się moja pisanina. Teraz leżę pod kocem, piję gorącą herbatę i piszę posta o tym, że minął już rok mojego blogowania. 

Książki

Pieśń Lodu i Ognia #1 – „Gra o tron”

gra o tron

Niewiele jest historii, które potrafią mną zawładnąć, jeszcze mniej jest tych, które najpierw oglądałam na ekranie, a dopiero potem poznawałam na kartach powieści. Jednym z takich wyjątków jest „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R. R. Martina. Opowieść o Westeros do tego stopnia zawładnęła moją wyobraźnią, że właśnie skończyłam oglądać serial (po raz drugi!) oraz zaczęłam czytać całą serię (po raz drugi!). Z tej okazji podzielę się z Wami opinią na temat każdej z tych książek, naznaczoną perspektywą czterokrotnego przeżywania tej epickiej historii.

Książki

Czy drzewa mają dusze?

sekretne życie drzew

„Sekretne życie drzew” to książka napisana przez osobę, która na drzewach zjadła zęby. Peter Wohlleben jest leśnikiem z wieloletnim stażem. Jego książka ma zmienić myślenie czytelnika na temat drzew. Czy tak jest w rzeczywistości? Czy niemieckiemu leśnikowi udało się rzucić na mnie leśny urok?

Książki

Rudolf Höss – zbrodniarz z Auschwitz

Rudolf Höss

Są takie miejsca, które wywołują dreszcze na plecach. Trudno wyobrazić sobie, że dokonano w nich tak okrutnych zbrodni. Każdy, kto kiedykolwiek odwiedził obóz Auschwitz-Birkenau doskonale wie, o czym mówię. To miejsce przytłacza. Sprawia, że trudno pozbierać myśli. Trudno o nim zapomnieć. Trudno myśleć o tym, że za tym okrucieństwem stali ludzie z krwi i kości. Dzisiejszy tekst będzie poświęcony biografii człowieka, który kierował machiną Auschwitz-Birkenau w latach 1940-43 – Rudolfowi Hössowi.

Książki

Podsumowanie 2017 roku, czyli 10 razy naj

1 stycznia to idealny moment, by podsumować ubiegły rok. Wszystko się bowiem dokonało, niczego nie da się już zmienić, doczytać, dopisać. Zapraszam Was zatem w magiczną podróż po moim książkowym 2017 roku – dziesięć kategorii, dziesięć najważniejszych wspomnień. Czas start! Zaczynamy.

Książki

Saga o Fjällbace #1 – „Księżniczka z lodu”

księżniczka z lodu

Czasem można odnieść wrażenie, że wystarczy wydać jakąkolwiek książkę, napisaną przez autora, który pochodzi z Norwegii, Szwecji, Danii czy Islandii (którą w krajach nieskandynawskich często uznaje się za kraj skandynawski), a sprzeda się ona jak ciepłe bułeczki. Ot, chociażby ta słynna trylogia z Wysp Owczych Ove Løgmansbø, czyli naszego swojskiego Remigiusza Mroza. Mierna to proza, ale sprzedała się całkiem dobrze jako należąca do nurtu literatury skandynawskiej (nie wspominając już o tym, jak świetnie zaczęła się sprzedawać, gdy poznaliśmy prawdziwe nazwisko jej autora). W zalewie kryminałów pochodzących z północnej Europy często trudno odróżnić, co jest zwykłym chłamem, a czemu naprawdę warto poświęcić czas.

Książki

Meksykański kartel i afgańscy terroryści

przeciw wszystkim wrogom

Gdy kupiłam „Przeciw wszystkim wrogom”, byłam zachwycona okazyjną ceną za książkę autora bestsellerowych powieści sensacyjnych. Mój zapał ostudziła informacja, którą odkryłam dopiero w domu – Tom Clancy podrzucił jedynie pomysł na napisanie tej powieści, wykonaniem zaś zajął się ghost-writer. Z tego powodu książka przeleżała kilka miesięcy na półce i nie mogła liczyć na moje zainteresowanie. Z perspektywy czasu uważam swoje postępowanie za głupie. Skreśliłam już na samym początku powieść, która wcale nie była tak zła, jak się spodziewałam.

Książki, Psycholog czyta książki

Psycholog czyta książki #2: „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Keseya

lot nad kukułczym gniazdem

Na drugą odsłonę cyklu „Psycholog czyta książki” zaplanowałam książkę znaną, popularną, można by rzec – klasyczną i kultową. Przede mną trudne zadanie i dlatego na wstępie uprzedzę, że niniejszy tekst nie będzie poświęcony analizie metafory szpitala psychiatrycznego. Moim celem jest pokazanie, że tę metaforę można rozumieć dosłownie. 

Książki

A miało być tak strasznie, czyli jak rozczarował mnie „Dom śmierci” Deana Koontza

dom śmierci

Macie czasem ochotę trochę się przestraszyć? Ja tak, ale tylko odrobinę. Pod tym względem zdecydowanie wolę książki – straszne seriale oglądam jedynie, gdy swoim ramieniem ochrania mnie chłopak, a filmów nie oglądam w ogóle. Twórczości Deana Koontza nie miałam okazji poznać wcześniej, ale napis na dole okładki, obiecujący, że: „To nie jest historia o duchach. To coś znacznie bardziej przerażającego…”, sprawił, że bez wahania kupiłam „Dom śmierci”. Cóż, z perspektywy czasu wydaje mi się, że nie jest to odpowiedni tytuł do rozpoczęcia przygody z tym autorem.

Książki

„Pierwszy śnieg” Jo Nesbø – książka i film

pierwszy śnieg

Kilka lat temu, za namową mojego chłopaka, sięgnęłam po powieść nieznanego mi wówczas autora o obco brzmiącym nazwisku – Jo Nesbø. „Pierwszy śnieg”, bo o nim mowa, pochłonęłam w ekspresowym tempie. Niewiele jest książek, które wywoływały u mnie taki dreszczyk emocji, więc przed premierą filmowej adaptacji z przyjemnością sięgnęłam po „Pierwszy śnieg” po raz drugi. Nie rozczarowałam się – pomimo tego, że znałam zakończenie i pamiętałam część fabuły, czytałam tę powieść z napięciem i ekscytacją.