Książki

Historia niesfornych szczeniaków

psiego najlepszego

Książki o zwierzętach mają to do siebie, że mogą po nie sięgnąć czytelnicy w każdym wieku. Myślę, że z tego powodu robią one tak wielką furorę w literackim świecie. W. Bruce Cameron, po światowym sukcesie „Był sobie pies”, postanowił napisać kolejną książkę poświęconą przygodom piesków. Tym razem postawił na powieść w klimacie świątecznym, bo co może być lepszego niż połączenie szczeniaków i Bożego Narodzenia?

Książki

„Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś”

pax

Mam słabość do książek, których bohaterami są zwierzęta. Miłość człowieka i jego pupila potrafi doprowadzić mnie do łez wzruszenia. Nie inaczej było w przypadku „Paxa” Sary Pennypacker. To książka dla dzieci, która została nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura dziecięca. Historia opisana w tej powieści przywodzi na myśl skojarzenia z „Małym Księciem”.

Książki

Skandynawskie demony, komputerowy świat i dramat 1968 roku

niksy

Chyba każdy z nas nosi gdzieś głęboko w sercu swojego demona. Tytułowe Niksy również są takimi demonami. Starają sie nas do siebie przyciągnąć, a potem dogłębnie nas ranią i zmieniają całe nasze życie. Dziadek głównego bohatera podobno przywiózł niksę z Norwegii, z której wyemigrował jako młody chłopak. Cóż, jeśli rzeczywiście tak się stało, duszek solidnie namieszał w życiu jego rodziny.

Książki

„Wszystko już było, oprócz nas…”

radio armageddon

„Radio Armageddon” to druga powieść w literackim dorobku Żulczyka, przez wielu uznana za kultową. Historia czwórki nastolatków zakładających zespół muzyczny, który zmienia świadomość ich rówieśników, wydaje się być banalna. To jednak tylko pozory. Emocjonująca historia młodych ludzi staje się pretekstem do tego, by opowiedzieć prawdę o dzisiejszym świecie.

Książki

O konflikcie wietnamskim z innej perspektywy

sympatyk

Gdy byłam nastolatką, fascynowały mnie amerykańskie filmy opowiadające o wojnie w Wietnamie, szczególnie te, w których mowa była o amerykańskich jeńcach wojennych. „Zaginionego w akcji” i „Rambo” znałam na pamięć. Popkultura wykształciła w nas sposób patrzenia na wojnę w Wietnamie i postrzegamy ją niejako amerykańskimi oczyma. Mi osobiście kojarzy się ona z wilgotną dżunglą, zapachem napalmu, obozami dla jeńców i upadkiem Sajgonu. Jak to wyglądało z perspektywy Wietnamczyków? Próbę opowiedzenia tej historii z wietnamskiej pespektywy podjął w swojej książce nagrodzonej Nagrodą Pulitzera Viet Thanh Nguyen.

Książki

Przygody małej analfabetki o niezwykłych umiejętnościach

analfabetka

Jonasa Jonassona poznałam podczas lektury „Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął”. Pamiętam, jak wiele radości wywołała we mnie ta książka i jak często śmiałam się pod nosem, gdy czytałam ją w komunikacji miejskiej. Gdy przypadkiem natrafiłam na „Analfabetkę, która potrafiła liczyć”, musiałam ją kupić. Jak to jednak często bywa, bałam się, że druga książka autora nie wzbudzi we mnie podobnych emocji, co pierwsza. Chcecie się przekonać, jak było? Zapraszam do lektury poniższego tekstu. 🙂

Książki

Najbardziej przerażający są ludzie

misery

Uwielbiam statyczne historie. Pisząc „statyczne” mam na myśli takie, których akcja dzieje się w większości w jednym miejscu. Lubię historie przegadane, jak „Dwunastu gniewnych ludzi”. Lubię skupić się na postaciach, ich słowach, ich zachowaniach, a umieszczenie akcji w jednym miejscu znacząco mi to ułatwia. Wydaje mi się, że opowiedzenie historii, w której akcja nie goni na łeb na szyję jest ogromną sztuką i niewielu autorów byłoby w stanie jej podołać. 

Książki

[PRZEDPREMIEROWO] „Kredziarz” J. C. Tudor

kredziarz

Uwielbiam głośno reklamowane i promowane debiuty. Zazwyczaj okazuje się, że było to „tyle hałasu o nic”, Stephenowi Kingowi można jedynie współczuć, skoro cierpi na bezsenność (piję w tym momencie oczywiście do słynnego polecenia Stephena na okładce „Dziewczyny z pociągu”), a ja mogę z satysfakcją stwierdzić „A nie mówiłam?!”. Czasem jednak satysfakcję wynikającą tylko i wyłącznie z mojej wrodzonej wredoty zastępuje ta wynikająca z przyjemnej lektury. A jak było w przypadku „Kredziarza”?

Książki

Endgame #1 – „Wezwanie”

wezwanie

Gra zaczyna się właśnie teraz. Endgame to tajemnica życia i śmierci. W tej grze weźmie udział dwunastu przedstawicieli dwunastu starożytnych rodów – sześć dziewcząt i sześciu chłopców, którzy ukończyli trzynasty rok życia, ale żadne z nich nie ma więcej niż dwadzieścia lat. Łączy ich jedno – są Graczami i do ostatniej kropli krwi będą walczyć o przyszłość swojego ludu. Zostali wybrani przez bogów – Ludzi Niebios, Annunakich. To pradawne istoty, które istniały na długo przed stworzeniem świata.

Od tysięcy lat członkowie wybranych rodów czekali na Wezwanie. Scheda przechodziła z rodziców na dzieci i tradycja była kontynuowana do czasu, gdy na Ziemię spadł deszcz meteorytów. Dla większości była to jedynie anomalia, lecz dwunastka wybranych już wiedziała – rozpoczęło się Endgame. Tylko jeden Gracz może wygrać, a żeby to zrobić, musi nie tylko pozbyć się konkurencji, ale również zdobyć trzy klucze. Tylko w ten sposób jego lud będzie miał szansę przetrwać.

Rozważania

Ach, jak szybko minął rok, czyli pierwsze urodziny bloga

pierwsze-urodziny-bloga

Rok temu o tej porze byłam w pracy. Minęło kilka godzin od momentu, w którym postawiłam kropkę nad i, wykupując własną domenę i hosting. W głowie miałam milion myśli. Bałam się, co pomyślą o mnie znajomi i czy w ogóle komukolwiek spodoba się moja pisanina. Teraz leżę pod kocem, piję gorącą herbatę i piszę posta o tym, że minął już rok mojego blogowania.