Kategoria: Literatura obyczajowa

Książki, Literatura obyczajowa, Lucinda Riley, Siedem sióstr

Siedem sióstr #2 – “Siostra burzy”

siostra burzy

“Siostra burzy” to drugi tom cyklu, który opowiada o losach adoptowanych przez tajemniczego Pa Salta sióstr. Jest ich sześć, choć miało być siedem – ostatnia niestety nie została przez mężczyznę odnaleziona. Gdy umiera, każda z jego córek otrzymuje wskazówkę dotyczącą miejsca, z którego pochodzi, by mogła, jeśli tego zechce, wyruszyć w podróż śladami swoich korzeni.

Książki, Literatura obyczajowa, Lucinda Riley, Siedem sióstr

Siedem sióstr #1 – “Siedem sióstr”

siedem sióstr

“Siedem sióstr” Lucindy Riley to pierwsza z siedmiu książek z cyklu o tym samym tytule. Ich wspólnym mianownikiem jest Pa Salt – bogaty mężczyzna, który z wielu podróży przywoził do swojego domu w Genewie dziewczynki, które adoptował. Każdej z nich nadał imię jednej z gwiazd, należących do konstelacji Siedmiu Sióstr (czyli Plejad). Stąd też pochodzi imię, która nadały mu jego córki – Pa Salt to niedokładny akronim słowa Atlas – imię to nosił ojciec mitologicznych Siedmiu Sióstr. Pa Salt stał się ojcem dla sześciu dziewczynek, a o siódmej zwykł mówić, że jest ich zaginioną siostrą. Po śmierci zostawił każdej z nich materialną wskazówkę i współrzędne, które mają je doprowadzić do odkrycia prawdy o swoim pochodzeniu. Na cykl składać się będzie siedem książek, w każdej poznamy historię jednej z sióstr.

Książki, Literatura obyczajowa

Plotki z Elmwood Springs

całe miasto o tym mówi

Elmwood Springs to spokojne miasteczko, założone przez szwedzkiego imigranta – Lordora Nordstroma. Było przynajmniej spokojne pod koniec XIX wieku, gdy powstało. Przez lata wiele się w nim zmieniało, a żyjący w nim ludzie nie byli świadomi dziwnych rzeczy, które miały miejsce na Spokojnych Łąkach, które są miejscem pochówku okolicznych mieszkańców.

Książki, Literatura obyczajowa

Historia niesfornych szczeniaków

psiego najlepszego

Książki o zwierzętach mają to do siebie, że mogą po nie sięgnąć czytelnicy w każdym wieku. Myślę, że z tego powodu robią one tak wielką furorę w literackim świecie. W. Bruce Cameron, po światowym sukcesie “Był sobie pies”, postanowił napisać kolejną książkę poświęconą przygodom piesków. Tym razem postawił na powieść w klimacie świątecznym, bo co może być lepszego niż połączenie szczeniaków i Bożego Narodzenia?

Książki, Literatura obyczajowa

“Ogród małych kroków” – książka, która wzbudza zachwyt

ogród małych kroków

Piszę tę recenzję na dzień przed premierą “Ogrodu małych kroków”. Książkę przeczytałam już co prawda jakiś czas temu, ale trudno było mi się zebrać do napisania opinii o powieści, którą wszyscy na prawo i lewo wychwalają pod niebiosa. Nadszedł w końcu jednak moment, w którym musiałam podjąć ten trud.

Książki, Literatura obyczajowa, Psycholog czyta książki

Psycholog czyta książki #1: “W naszym domu”

w naszym domu

Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł na cykl recenzji, których wspólnym mianownikiem byłyby książki z motywem psychologicznym lub psychiatrycznym. Przyznam szczerze, że to właśnie powieść “W naszym domu” Jodi Picoult zrodziła u mnie takie myśli. Mam zatem przyjemność poinformować, że tym tekstem rozpoczynam na moim blogu cykl recenzji o nazwie “Psycholog czyta książki”. 🙂

Książki, Literatura obyczajowa

Miłość między książkami – historia A. J. Fikry’ego

między książkami

Gdybym miała kupić tę książkę w regularnej cenie, z pewnością nie zdecydowałabym się na nią. Nie przepadam za literaturą obyczajową ani romansami, nie lubię ckliwych powieści i melodramatów. Urzekł mnie jednak polski tytuł (zupełnie nieadekwatny do oryginalnego), a że wydanie kieszonkowe kosztowało 10 zł, wylądowało dość szybko w moim koszyku. Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki – miałam wobec niej sporo obaw. W końcu jednak nadszedł dzień, w którym poczułam, że mam odpowiedni nastrój na tego typu lekturę. I wiecie co? Żałuję, że tak późno się na to zdecydowałam. Ale po kolei.

Książki, Literatura młodzieżowa, Literatura obyczajowa

Promyczek i przyjaciele, czyli o nadmiarze cukru w cukrze

promyczek

Znacie to uczucie, gdy wydaje Wam się, że jakaś osoba lub rzecz wyskoczy Wam z lodówki, gdy w nocy pójdziecie coś przekąsić? Miałam tak z Remigiuszem Mrozem – o czym można przeczytać TUTAJ. To odczucie jest ze mną praktycznie codziennie, gdy przeglądam książkowe profile na Instagramie. Większość zdjęć to dzieła wspomnianego w poprzednim zdaniu polskiego autora albo morze powieści młodzieżowych, które czytają teraz wszyscy. W końcu i ja czasem skuszę się na jedną z tych pozycji, by potem dojść do wniosku, że trzeba było się jednak kierować własnym bardzo małym rozumkiem.

Książki, Literatura obyczajowa

Z psiego punktu widzenia

był sobie pies

Pamiętam doskonale dzień, gdy sąsiad pokazał mi i babci pieska, którego mama oszczeniła się u naszego sąsiada, a potem wpadła pod samochód. Tego samego dnia przy obiedzie mama przekonywała tatę, żebyśmy przygarnęli tego szczeniaczka. Przez tydzień myśleliśmy, że to chłopczyk, dopóki ktoś ze znajomych nie wyprowadził nas z błędu. Kajtek został więc Miką. Spędziła ze mną całe dzieciństwo, pocieszała mnie, gdy byłam chora, tęskniła za każdym razem, gdy wyjeżdżałam na kolonie i wykonywała dziki taniec radości, gdy wracałam. Była najlepszym psem na świecie i nadal zdarza mi się za nią tęsknić. W naszym domu pojawiły się potem inne pieski, bo nie potrafiliśmy wyobrazić sobie ogrodu bez zwierząt. Ten sam sentyment kierował mną, gdy kupowałam powieść pt. “Był sobie pies”.