Kategoria: Powieść historyczna

Filary ziemi, Ken Follett, Książki, Powieść historyczna

Filary ziemi #3 – “Słup ognia”

słup ognia

Bardzo bałam się sięgnąć po ostatnią część średniowiecznej trylogii Folletta, bo nie chciałam rozstawać się ze wspaniałym fabularnym światem, stworzonym przez jednego z moich ulubionych pisarzy. Zwyciężyła jednak ciekawość, zwłaszcza, że miałam nadzieję, że będzie to nie tylko świetna powieść historyczna, ale także książka z gatunku, w którym Follett czuje się najlepiej – powieść szpiegowska.

Książki, Powieść historyczna

Afera Dreyfusa w wersji fabularnej

oficer i szpieg

Podobno najlepsze scenariusze pisze życie. Historia Alfreda Dreyfusa, francuskiego oficera, który został niesłusznie skazany za zdradę, jest tego najlepszym przykładem. Wydawać by się mogło, że przeniesienie tak znanej historii na karty powieści będzie trudnym zadaniem. Najwyraźniej nie dla Roberta Harrisa.

Kryminał, Książki, Powieść historyczna

Silne kobiety na przestrzeni wieków

kości proroka

Uwielbiam wielowątkowe powieści, w których pozornie niezwiązane ze sobą historie łączą się w zaskakująco zgrabną całość. Uwielbiam powieści z wątkiem historycznym. Uwielbiam też książki, w których aż roi się od zagadek i tajemniczych symboli. Czy mogłam nie zakochać się w “Kościach proroka” Ałbeny Grabowskiej? Chyba nie.

Ken Follett, Książki, Powieść historyczna, Sensacja

“Kryptonim KAWKI”, czyli dziewuchy górą!

kryptonim kawki

Po książki Folletta zawsze sięgam z ogromną przyjemnością, bez względu na to, czy jest to powieść historyczna, szpiegowska, czy może thriller wojenny. “Kryptonim KAWKI” to historia niezwykła, poświęcona brytyjskiej misji, której celem było zniszczenie jednego z ważniejszych niemieckich ośrodków łączności na terenie okupowanej Francji. Nie byłoby w niej pewnie nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że grupa partyzantów, biorących udział w akcji, składa się tylko i wyłącznie z kobiet.

Filary ziemi, Ken Follett, Książki, Powieść historyczna

Filary ziemi #1 – “Filary ziemi”

filary ziemi

“Filary ziemi” – pierwsza część epickiej sagi Kena Folletta, mogą przestraszyć czytelnika swoimi rozmiarami. To ponad 800 stron tekstu pisanego dość drobnym drukiem, a sama książka ma też ponadprzeciętną wielkość. Sam autor twierdzi, że to jego najważniejsze dzieło, choć początkowo nikt nie chciał wydać tej powieści. Udało sie dopiero wówczas, gdy thrillery i powieści sensacyjne Folletta trafiły na listy bestsellerów. Ja sama znałam go do tej pory z książek o tematyce szpiegowskiej i choć bez wahania umieściłabym jego nazwisko na liście trzech ulubionych pisarzy, dopiero niedawno udało mi się sięgnąć po tę słynną sagę.

Książki, Powieść historyczna

O konflikcie wietnamskim z innej perspektywy

sympatyk

Gdy byłam nastolatką, fascynowały mnie amerykańskie filmy opowiadające o wojnie w Wietnamie, szczególnie te, w których mowa była o amerykańskich jeńcach wojennych. “Zaginionego w akcji” i “Rambo” znałam na pamięć. Popkultura wykształciła w nas sposób patrzenia na wojnę w Wietnamie i postrzegamy ją niejako amerykańskimi oczyma. Mi osobiście kojarzy się ona z wilgotną dżunglą, zapachem napalmu, obozami dla jeńców i upadkiem Sajgonu. Jak to wyglądało z perspektywy Wietnamczyków? Próbę opowiedzenia tej historii z wietnamskiej pespektywy podjął w swojej książce nagrodzonej Nagrodą Pulitzera Viet Thanh Nguyen.

Ken Follett, Książki, Powieść historyczna, Sensacja

“Igła” jako powód mojej miłości do książek o szpiegach

igła

Milion razy już pewnie wspominałam, że uwielbiam książki Kena Folletta. “Klucz do Rebeki” i “Trzeci bliźniak” należą do grona moich ulubionych powieści tego autora. Ostatnio czytałam dwie jego nowsze książki: “Zamieć” i “Zabójczą pamięć”. Urlop postanowiłam więc spędzić, czytając jedną ze starszych, można by chyba rzec klasycznych, powieści – “Igłę”. Miesiąc wcześniej przeczytałam kilka stron, ale jak wiadomo, każda książka musi trafić na właściwy moment i wówczas nie był to dobry czas na lekturę powieści szpiegowskiej.

Gdy byłam dzieckiem, mama bardzo polecała mi “Podróż za jeden uśmiech” Adama Bahdaja, którego uwielbiam. Wszystkie jego książki czytałam z zapartym tchem po kilka razy (zwłaszcza “Kapelusz za sto tysięcy” i “Wakacje z duchami”), a przez tę nie byłam w stanie przebrnąć. Przeczytałam ją za drugim razem, z ogromną przyjemnością, ale musiało minąć kilka lat, bym była w stanie po nią sięgnąć. To tyle jeśli chodzi o dygresję, jeśli jesteście ciekawi, czy urlop był odpowiednim czasem na lekturę “Igły”, odpowiedź poznacie w dalszej części posta.

Książki, Powieść historyczna, Powieść przygodowa

Steve Berry i moja pierwsza przygoda z jego powieściami

steve berry

Dwie książki, o których będzie mowa w dzisiejszym poście, a których autorem jest Steve Berry, wpadły w moje ręce zupełnie przypadkiem. Jak to zwykle bywa, gdy odwiedzam bibliotekę uniwersytecką, wybrałam się na spacer między półkami. Weszłam w jedną z alejek i moim oczom ukazał się cudowny widok – na półce stały cały rząd książek tego samego autora, a wśród tytułów zauważyłam “Bursztynową komnatę” i “Dziedzictwo templariuszy”. Jako, że w dzieciństwie interesowałam się trochę obydwoma zagadnieniami, postanowiłam poszperać w czeluściach Internetu w poszukiwaniu odpowiedzi na odwieczne pytanie – “Czy warto czytać tę książkę?”. Okazało się, że “Bursztynowa komnata” to oddzielna powieść, zaś “Dziedzictwo templariuszy” jest pierwszą częścią cyklu o Cottonie Malone. Uznałam to za znak od losu i zabrałam obie książki do domu.