Tag: thriller

Książki

Islandzki statek widmo

statek śmierci

Yrsa Sigurdardóttir to jedna z moich ulubionych autorek. Do tej pory przeczytałam cztery z sześciu wydanych przez nią książek, których główną bohaterką jest prawniczka Thora i ubolewałam nad tym, że nigdzie nie mogę znaleźć dwóch pozostałych. Gdy więc znalazłam “Statek śmierci”, nie wahałam się ani chwili.

Książki

Silne kobiety na przestrzeni wieków

kości proroka

Uwielbiam wielowątkowe powieści, w których pozornie niezwiązane ze sobą historie łączą się w zaskakująco zgrabną całość. Uwielbiam powieści z wątkiem historycznym. Uwielbiam też książki, w których aż roi się od zagadek i tajemniczych symboli. Czy mogłam nie zakochać się w “Kościach proroka” Ałbeny Grabowskiej? Chyba nie.

Książki

Ciii, tylko nie mów nikomu

nie mów nikomu

Zdjęcia książek Harlana Cobena widzę przynajmniej raz dziennie i wstyd się przyznać, ale nadal jestem w tyle z jego twórczością. “Nie mów nikomu” to dopiero druga powieść tego autora, po którą sięgnęłam, a przy okazji chyba jedna z najbardziej znanych i popularnych powieści Cobena. Oczekiwania były duże, czy rzeczywistość im sprostała? 

Książki

[PRZEDPREMIEROWO] “Kredziarz” J. C. Tudor

kredziarz

Uwielbiam głośno reklamowane i promowane debiuty. Zazwyczaj okazuje się, że było to “tyle hałasu o nic”, Stephenowi Kingowi można jedynie współczuć, skoro cierpi na bezsenność (piję w tym momencie oczywiście do słynnego polecenia Stephena na okładce “Dziewczyny z pociągu”), a ja mogę z satysfakcją stwierdzić “A nie mówiłam?!”. Czasem jednak satysfakcję wynikającą tylko i wyłącznie z mojej wrodzonej wredoty zastępuje ta wynikająca z przyjemnej lektury. A jak było w przypadku “Kredziarza”?

Książki

Saga o Fjällbace #1 – “Księżniczka z lodu”

księżniczka z lodu

Czasem można odnieść wrażenie, że wystarczy wydać jakąkolwiek książkę, napisaną przez autora, który pochodzi z Norwegii, Szwecji, Danii czy Islandii (którą w krajach nieskandynawskich często uznaje się za kraj skandynawski), a sprzeda się ona jak ciepłe bułeczki. Ot, chociażby ta słynna trylogia z Wysp Owczych Ove Løgmansbø, czyli naszego swojskiego Remigiusza Mroza. Mierna to proza, ale sprzedała się całkiem dobrze jako należąca do nurtu literatury skandynawskiej (nie wspominając już o tym, jak świetnie zaczęła się sprzedawać, gdy poznaliśmy prawdziwe nazwisko jej autora). W zalewie kryminałów pochodzących z północnej Europy często trudno odróżnić, co jest zwykłym chłamem, a czemu naprawdę warto poświęcić czas.

Książki

O perfekcyjnym małżeństwie za zamkniętymi drzwiami

za zamkniętymi drzwiami

Bestsellery mają to do siebie, że wszyscy dookoła się nimi zachwycają, poza mną. Co jakiś czas sięgam po jedną z popularnych powieści i sromotnie się zawodzę. Do tej pory prym w tej materii wiedli Kim Holden i Remigiusz Mróz, ale moje ostatnie doświadczenia pokazały, że B.A. Paris będzie dla tej dwójki dużą konkurencją w konkursie na najgorszą książkę, jaką przeczytałam w tym roku.

“Za zamkniętymi drzwiami” czyta się szybko. Pomysł na fabułę wydawał mi się ciekawy – Jack i Grace są małżeństwem idealnym, ale jedynie z pozoru. W gruncie rzeczy Grace jest więźniem w swoim domu. Nie ma telefonu komórkowego, zawsze znajduje pretekst, by nie spotkać się z koleżankami, a jeśli już wychodzi, to tylko w towarzystwie męża. Wszyscy zazdroszczą tej dwójce ogromnej miłości i szczęścia, jakie ich spotkało, lecz nikt nie wie, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich domu. Grace jest więźniem swojego męża – psychopaty, dla którego strach ofiary jest jak narkotyk.

Książki

Nie da się cofnąć słów wypowiedzianych przez Nieznajomego

nieznajomy

O Harlanie Cobenie słyszałam już wiele, ale aż do teraz nie miałam okazji sprawdzić, ile wspólnego z rzeczywistością mają pełne zachwytu recenzje jego książek. Zastanawiałam się nad zakupem ostatnio wydanej powieści Cobena, ale ostatecznie wcześniej wpadł mi w ręce “Nieznajomy”. Jako że jest to pierwsza książka autora, jaką kiedykolwiek przeczytałam, nie mam odniesienia do innych jego powieści. Czy to dobrze, czy źle – nie wiem. Myślę, że w tym przypadku sprawdziłaby się standardowa odpowiedź psychologa: “To zależy”.

Książki

Nie bój się, opowiedz mi o swoim bólu

nie bój się

Tradycji stało się zadość. Sięgając po pierwszą w swoim życiu książkę Lisy Gardner, wybrałam tę, której opis wydał mi się najbardziej ciekawy. Czy dziwi mnie to, że okazała się ostatnim póki co tytułem z serii o detektyw D.D. Warren, który ukazał się w Polsce? Na pewno mniej niż fakt, że autorka naprawdę mrocznych thrillerów, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku pisywała niezbyt poczytne romanse pod pseudonimem Alicia Scott.

Na szczęście “Nie bój się” romansem nie jest, bo istniałoby spore prawdopodobieństwo, że ucięłabym sobie przy nim drzemkę (jak przy większości współczesnych książek tego typu). Ale ponieważ uwielbiam kryminały, sensacje i thrillery, to ochoczo zabrałam się do czytania. Początkowo byłam przerażona i wszystkim dookoła opowiadałam o tym, jak straszną książkę czytam. Cóż, gdy czytałam “Pierwszy śnieg” Jo Nesbø, też niesamowicie się bałam. Głównie dlatego, że taka już jestem i potrafię bać się każdej, nawet najgłupszej rzeczy. Oczywiście po kilkudziesięciu stronach przyzwyczaiłam się i strach minął. Z “Nie bój się” było podobnie.