Tag: powieść obyczajowa

Książki

Naga prawda o “amerykańskim śnie”

najeźdźcy

Gdy myślę o „amerykańskim śnie”, wyobrażam sobie ogromne wille z prywatnymi plażami i mieszkających w tych willach ludzi, którzy większość swojego życia spędzają na martwieniu się o to, by nikt obcy nie zakłócił im spokoju. Te domy to swego rodzaju więzienia, które jedynie z zewnątrz wydają się perfekcyjnie piękne. Gdy spróbuje się wejść do środka okazuje się, że tak naprawdę jest to środek swoistego piekiełka.

Książki

Siedem sióstr #1 – “Siedem sióstr”

siedem sióstr

“Siedem sióstr” Lucindy Riley to pierwsza z siedmiu książek z cyklu o tym samym tytule. Ich wspólnym mianownikiem jest Pa Salt – bogaty mężczyzna, który z wielu podróży przywoził do swojego domu w Genewie dziewczynki, które adoptował. Każdej z nich nadał imię jednej z gwiazd, należących do konstelacji Siedmiu Sióstr (czyli Plejad). Stąd też pochodzi imię, która nadały mu jego córki – Pa Salt to niedokładny akronim słowa Atlas – imię to nosił ojciec mitologicznych Siedmiu Sióstr. Pa Salt stał się ojcem dla sześciu dziewczynek, a o siódmej zwykł mówić, że jest ich zaginioną siostrą. Po śmierci zostawił każdej z nich materialną wskazówkę i współrzędne, które mają je doprowadzić do odkrycia prawdy o swoim pochodzeniu. Na cykl składać się będzie siedem książek, w każdej poznamy historię jednej z sióstr.

Książki

Plotki z Elmwood Springs

całe miasto o tym mówi

Elmwood Springs to spokojne miasteczko, założone przez szwedzkiego imigranta – Lordora Nordstroma. Było przynajmniej spokojne pod koniec XIX wieku, gdy powstało. Przez lata wiele się w nim zmieniało, a żyjący w nim ludzie nie byli świadomi dziwnych rzeczy, które miały miejsce na Spokojnych Łąkach, które są miejscem pochówku okolicznych mieszkańców.

Książki

Miłość między książkami – historia A. J. Fikry’ego

między książkami

Gdybym miała kupić tę książkę w regularnej cenie, z pewnością nie zdecydowałabym się na nią. Nie przepadam za literaturą obyczajową ani romansami, nie lubię ckliwych powieści i melodramatów. Urzekł mnie jednak polski tytuł (zupełnie nieadekwatny do oryginalnego), a że wydanie kieszonkowe kosztowało 10 zł, wylądowało dość szybko w moim koszyku. Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki – miałam wobec niej sporo obaw. W końcu jednak nadszedł dzień, w którym poczułam, że mam odpowiedni nastrój na tego typu lekturę. I wiecie co? Żałuję, że tak późno się na to zdecydowałam. Ale po kolei.