Książki

Każdy medal ma dwie strony – historia Svena Hannawalda

triumf. upadek. powrót do życia

Gdy patrzymy na osoby, które znamy tylko z ekranów naszych telewizorów, odnosimy wrażenie, że mają wszystko – są zdrowi, bogaci, szczęśliwi i pozbawieni problemów. Pozując do zdjęć, uśmiechają się tak promiennie, iż trudno byłoby uwierzyć, że to tylko pozory.

Pamiętam doskonale pięćdziesiątą edycję Turnieju Czterech Skoczni, która odbyła się w sezonie 2001/2002, choć miałam wówczas zaledwie dziewięć lat. Pamiętam uśmiechniętą twarz zwycięzcy wszystkich czterech konkursów i całego cyklu – Svena Hannawalda. Wygrana we wszystkich konkursach była historycznym wyczynem, którego nikt wcześniej nie dokonał. Nazwisko Hannawalda zapisało się złotymi zgłoskami w historii skoków narciarskich. Pamiętam jego medale olimpijskie i mistrzostwo świata w lotach, zdobyte w tym samym sezonie. Wydawać by się mogło, że Sven osiągnął tak wiele, że jego życie od tamtej pory było sielanką. Nic bardziej mylnego.

„Triumf. Upadek. Powrót do życia” opowiada historię Svena, począwszy od jego dzieciństwa, przez drogę do kadry A i odniesione w niej sukcesy, aż po załamanie, terapię i powrót do normalnego życia. Hannawald odkrywa przed nami nie tylko siebie, ale też historię skoków narciarskich. Lektura jest niezwykle fascynująca, książkę czyta się jednym tchem, a dodatkowym smaczkiem są przepiękne fotografie wydrukowane na specjalnym papierze. Jako wierna fanka skoków narciarskich nie będę może obiektywna w swojej ocenie, chciałabym więc opowiedzieć Wam w tym tekście o kilku aspektach książki, które zwróciły moją uwagę i wydały mi się ciekawe.

Hannawald w swojej biografii opowiada o tym, jak wyglądał system kształcenia sportowców w Niemieckiej Republice Demokratycznej, a także o tym, jak zmieniło się jego życie w momencie, gdy upadł Mur Berliński. Sven już jako dziecko rozstał się z rodzicami i zamieszkał w centrum treningowym, później trafił do szkoły sportowej, aż wreszcie został zawodnikiem klubu sportowego. Początkowo uprawiał kombinację norweską, ale biegi narciarskie nie należały do jego bajki, więc ostatecznie uzyskał pozwolenie na poświęcenie się jedynie skokom. Był złotym dzieckiem sportu w NRD. Zdolny, wytrwały, pracowity – tak mówili o nim wszyscy, którzy mieli z nim styczność.

„Triumf. Upadek. Powrót do życia” jest też w dużej mierze historią skoków narciarskich. Znajdziemy tam wydzielone fragmenty, które opowiadają o tym, jak ewoluowała dyscyplina – począwszy od ułożenia nart w trakcie skoku, a skończywszy na manipulacjach sprzętem. Fascynująca lektura dla każdego fana tej pięknej dyscypliny. 🙂

Na koniec zostawiłam najważniejsze – powód, dla którego sięgnęłam po tę książkę. Załamanie Svena i rezygnacja z kariery nie były żadną tajemnicą. Choć psychologia sportu jako dyscyplina naukowa jest mi obca, byłam bardzo ciekawa historii kryzysu Svena i jego powrotu do „normalności”. Gdy przypominam sobie jego wygląd sprzed ponad dziesięciu lat, niezwykle uderzające było to, jak bardzo był chudy. Ponieważ w testach sprawnościowych nie mógł już dać z siebie więcej, a był głodny sukcesów, zdecydował się na stosowanie restrykcyjnej diety. Trudno dywagować na temat powodów załamania Svena – tak naprawdę zna je tylko on i jego terapeutka. Myślę jednak, że złożyło się na to wiele czynników – konieczność utrzymywania diety, duża ambicja, wczesne odseparowanie od rodziców i pewnie kilka kolejnych powodów, o których zapomniałam lub które nie zostały wspomniane w książce. Każdy Czytelnik wyrobi sobie własne zdanie na ten temat po lekturze biografii Hannawalda.

Cieszę się, że ta książka powstała. To niezwykle cenne świadectwo pokazujące, że każdy z nas boryka się z problemami i nawet, gdy nieco nas przerastają i musimy poprosić o pomoc specjalistę, nie powinniśmy się tego wstydzić.

  • Pamiętam skoczka w czasach, gdy rządził i dzielił na skoczniach. Pamiętam też jego rywalizację z Adamem Małyszem i jak było „gorąco” na skoczni w Zakopanem. Było widać jak przeżywa każdą porażkę i to jak żył skokami narciarskimi. Bardzo mnie cieszy to, że ten trudny etap w życiu ma już za sobą i teraz realizuje się jako komentator skoków narciarskich. 🙂