Tag: science fiction

Książki

Endgame #3 – Reguły gry

reguły gry

Nadchodzi koniec Endgame. Reguły gry się zmieniają, Gracze zawiązują nowe sojusze i postanawiają doprowadzić tę zabawę do końca na własnych zasadach. Klucz Ziemi i Klucz Nieba są już ze sobą połączone. Do odnalezienia pozostał jedynie Klucz Słońca. Czy ci, którzy okazali się jedynie zabawkami w rękach Stwórców, zdołają zakończyć Endgame w inny sposób, niż zostało to zaplanowane?

Książki

Endgame #2 – “Klucz Niebios”

klucz niebios

W pierwszej części trylogii Gracze zajęci byli poszukiwaniem Klucza Ziemi. W drugiej części ich zadaniem będzie odnalezienie Klucza Niebios i połączenie go z Kluczem Ziemi. Pozostało ich już tylko dziewięcioro, a dodatkowo do rozgrywki włącza się ktoś jeszcze. Zasady się nieco zmieniły, więc wszystkie chwyty są dozwolone. Czas na drugi etap epickiej rozgrywki.

Książki

Endgame #1 – “Wezwanie”

wezwanie

Gra zaczyna się właśnie teraz. Endgame to tajemnica życia i śmierci. W tej grze weźmie udział dwunastu przedstawicieli dwunastu starożytnych rodów – sześć dziewcząt i sześciu chłopców, którzy ukończyli trzynasty rok życia, ale żadne z nich nie ma więcej niż dwadzieścia lat. Łączy ich jedno – są Graczami i do ostatniej kropli krwi będą walczyć o przyszłość swojego ludu. Zostali wybrani przez bogów – Ludzi Niebios, Annunakich. To pradawne istoty, które istniały na długo przed stworzeniem świata.

Od tysięcy lat członkowie wybranych rodów czekali na Wezwanie. Scheda przechodziła z rodziców na dzieci i tradycja była kontynuowana do czasu, gdy na Ziemię spadł deszcz meteorytów. Dla większości była to jedynie anomalia, lecz dwunastka wybranych już wiedziała – rozpoczęło się Endgame. Tylko jeden Gracz może wygrać, a żeby to zrobić, musi nie tylko pozbyć się konkurencji, ale również zdobyć trzy klucze. Tylko w ten sposób jego lud będzie miał szansę przetrwać.

Książki

The Illuminae Files #1 – “Illuminae”

illuminae

Są takie książki, po których nie wiemy do końca, czego się spodziewać. Ja miałam tak z “Illuminae” – trafiłam na nią zupełnie przypadkiem, podczas akcji organizowanej przez Moondrive. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, nie wiedziałam nawet, czego dotyczy fabuła poza tym, że akcja rozgrywa się w kosmosie. Domyślałam się, że jest to typowa młodzieżówka, lecz chęć wzięcia udziału w ciekawej akcji zwyciężyła z faktem, że nie przepadam za tym gatunkiem literackim.

Na początku był zachwyt – “Illuminae” jest naprawdę pięknie wydane. Na pierwszy rzut oka zachwyca okładka ze śliczną półprzezroczystą obwolutą. Środek jest równie piękny – świetnej jakości papier, wspaniałe grafiki, niezwykłe opisy ułożone w ślady statków kosmicznych na rozgwieżdżonym niebie… Przeglądając ją, byłam zauroczona. Nigdy nie miałam w dłoniach tak cudownie wydanej książki – gdyby nawet miała się okazać kompletną grafomanią, dla samej szaty graficznej warto było ją kupić.

Książki

Fobos #1. Kosmiczne randki i przyziemne tajemnice

fobos

Po “Fobosa” sięgnęłam dlatego, że polecała go bardzo jedna z moich ulubionych blogerek – Iza (jej recenzję znajdziecie TU). Nie spodziewałam się po tej książce zbyt wiele – ot, lekka lektura z nurtu young adult. Miałam wobec niej chyba tylko jedną nadzieję – że będzie to pierwsza powieść z tego gatunku, która mi się spodoba. Tematyka kosmosu wywołuje u mnie ciepłe wspomnienia z czasu, gdy wspólnie z moim wówczas przyszłym mężczyzną raz w tygodniu zasiadaliśmy przed ekranem i oglądaliśmy kolejne części “Gwiezdnych wojen”.

Opis książki wydawał się dosyć ciekawy. Grupa dwunastu osób – po sześć każdej płci, bierze udział w programie GENESIS. Jest to reality show, w czasie którego odbędą podróż w jedną stronę na Marsa i założą tam pierwszą ludzką kolonię. Każdego dnia w czasie lotu odbywają się kosmiczne randki, które trwają zaledwie kilka minut. Na koniec uczestnicy muszą ułożyć listy i na tej podstawie zostaną zawarte ich związki małżeńskie.